Mam słabość do wszelkiego rodzaju oranżerii, szklarni, ogrodów zimowych i przeszklonych tarasów. Tam, gdzie jest dużo zieleni i światła, tam jestem i ja :) Jakiś czas temu pojawił się już post na podobny temat, czyli jak wykorzystać kwiaty i rośliny w domu. Jeżeli jeszcze go nie widzieliście to koniecznie to nadróbcie! :)
W miejscu jak to czas wydaję się płynąć wolniej. Można niespiesznie wypić filiżankę herbaty lub poczytać książkę. Sama myśl o przebywaniu w tym cichym miejscu, w otoczeniu roślin, ze
słońcem zaglądającym do środka ze wszystkich stron działa na mnie
odprężająco. A jeśli takie miejsce jest dodatkowo przytulnie urządzone,
to czego chcieć więcej?